iStock_000008805258Medium

Jak posadzić gości weselnych?

Czytaj dalej
13d63673

Nauki przedmałżeńskie zamiast terapii dla par

Czytaj dalej
iStock_000006073751XSmall

Jak przespać noc...przedślubną?

Czytaj dalej
6cj4939

Kiedy i jak poznać się z jej/jego rodzicami?

Czytaj dalej

Obrzędy weselne czyli jak zaślubiny w Polsce szlacheckiej obchodzono.

iStock_000021638167XSmall

Obrzędy weselne to jak sama nazwa mówi najuroczystsze, najdłuższe i najweselsze obchody zaślubin, czyli połączenia młodej pary, od swatów począwszy na hucznej zabawie skończywszy. Była to wystawna, tłumna uroczystość, na którą zapraszano jak najwięcej osób, nadając jej radosny i dostojny charakter.

W monotonii życia dawnych miast i wsi wesele stanowiło nadzwyczajny okres, wychodzący jakby ponad przeciętność codzienności. Wieś zapominała o ciężkiej pracy, śpiewano o bogactwie domu weselnego, wspaniałych potrawach, a młodzi występowali jako wielcy państwo. Wagę chwili miał podkreślać zbytek na dworach niewspółmierny często do sytuacji majątkowej, czy królewski wręcz przepych zamków magnatów, rujnujących nieraz ogromne fortuny. Najważniejsze, by było jak najwięcej gości, pod dostatkiem jadła i napojów, darów, byle było uroczyście. Weselu towarzyszyła więc zabawa dzieci, radość i szczęście dorosłych oraz rozrzewnienie starszych osób.

Obrzęd weselny był w pierwotnej formie skomplikowany. Połączeniu młodej pary towarzyszyły liczne zabiegi mające na celu zapewnienie szczęścia i płodności. Następowało wyłączenie panny młodej ze społeczności dziewcząt i przyjęcie jej do grona mężatek oraz opuszczenie przez nowożeńca grona kawalerów i wejścia do zespołu żonatych.

W zwyczajowy sposób przeprowadzano pannę młodą, co połączone było z pożegnaniem domu rodzicielskiego i przyjęciem na progu nowego domostwa. Wiązał się z tym szereg praktyk służących odwróceniu nieszczęścia i odpędzeniu złych mocy oraz magicznych zabiegów mających sprowadzić szczęście i bogactwo. W związku z weselem czyniło się też wróżby co do przyszłego pożycia czy ilości potomstwa. Liczny udział w tych uroczystościach, dodawał im powagi i przepychu, powodując przedłużenie na szereg dni. Do tego tradycyjnego ceremoniału dołączone były śpiewy, tańce i wystawna uczta. Tak więc okres weselny to cykl zwyczajów, między którymi następuje wesoła zabawa.

Obrzędy weselne w różnych środowiskach wykształcały się rozmaicie. W środowiskach wiejskich ulegały niewielkim zmianom, lecz w wyższych społecznie i majątkowo odbiegały znacznie od pierwotnych wzorów. Zwyczaje, z którymi łączono bardzo istotną treść, stawały się swoistym spektaklem, a forma obrzędowa stawała się coraz bujniejsza, włączając coraz to nowe elementy. Wesele przybierało tam często niemal teatralne formy. Stawało się swoistym widowiskiem, w którym poszczególne osoby niczym aktorzy miały wyznaczone role np. grupa w odpowiedniej chwili śpiewająca pieśni. Miało to wpływ na mniejsze odczuwanie świętości chwili. Obrzęd kościelny bowiem nadając związkowi młodych sankcję religijną, przyczyniał się tym samym do zmniejszenia znaczenia zwyczajów typowo świeckich.

Wpływ na zmianę starego obyczaju miała też jego wystawność. Rodzina chciała publicznie zademonstrować zamożność i swoje stanowisko społeczne, czekając pochwał i uznania. Dlatego zbytek często usuwał na dalszy plan istotną część obrzędu: symboliczny wianek panieński stawał się kosztowną srebrną lub złotą koroną. Zwyczajowe dary o magicznym symbolu okazją do popisu bogactwa, a tradycyjne potrawy zastępowały wykwintne dania kuchni innych narodów.

Moda zagraniczna wpłynęła na obchody weselne głównie na dworze królewskim i pałacykach magnackich, mających bliższy kontakt z innymi krajami. Czytając relacje o weselach na zamku panującego władcy, mamy czasem wrażenie, że dzieje się to w zupełnie obcym kraju. Natomiast na dworach ziemiańskich nastąpiło połączenie obu elementów: utrzymywał się stary obyczaj, a na nim nawarstwiał się powoli zwyczaj obcy. Zebranie weselników było często mieszaniną polskich i obcych strojów. Na tle rodzimym widać było coraz więcej zapożyczeń i ozdób obcego pochodzenia.

Z początkiem osiemnastego wieku staroświeckie wesele wiejskie uważane było przez magnatów za coś osobliwego. Tak więc o kształcie ceremonii decydował stan majątkowy, poziom kulturalny rodziny oraz natężenie obcych wpływów. U podstawy stała jednak odwieczna obrzędowość weselna, sięgająca czasów pogańskich, praktykowana zgodnie z tradycją głównie przez ludność wiejską.

Oto, co pisze kasztelan miński Krzysztof Zawisza o zaślubinach piastunki jego dzieci:

W Rohotnej ceremonie wiejskie haniebnie śmieszne i cudne odprawiać kazałem przed sobą w pokoju, z którychem się naśmiał i nacieszył. Wyprawiali prawdziwe intermedium”.

Przysłowia:

Co to za wesele, co go tylko dwa dni”

Co to ,za wesele co ludzi niewiele”

Zbytek się szkodzie równa”

Zbytek miary nie ma”

Napisane na podstawie:

1. Jan Stanisław Bystroń „Dzieje obyczajów w dawnej Polsce wiek XVI-XVIII”, wydanie trzecie Państwowy Instytut Wydawniczy tom drugi 2.

2. Zespół Redakcyjny pod kierunkiem Juliana Krzyżanowskiego, „Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich”, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1972r., tom trzeci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>