iStock_000008805258Medium

Jak posadzić gości weselnych?

Czytaj dalej
13d63673

Nauki przedmałżeńskie zamiast terapii dla par

Czytaj dalej
iStock_000006073751XSmall

Jak przespać noc...przedślubną?

Czytaj dalej
6cj4939

Kiedy i jak poznać się z jej/jego rodzicami?

Czytaj dalej

Porwanie panny młodej czyli jak nasze prababki woli ojca się sprzeciwiały?

iStock_000021638167XSmall

Jeśli rodzice odmówili amantowi ręki swej córki, istniał inny sposób zdobycia ukochanej – podstępne jej uprowadzenie. Zdarzało się to w dawnych czasach często, i przybierało różne formy. Porwanie nosiło nazwę ?Raptus puellae” (porwanie dziewicy), choć nie zawsze było dokonywane przemocą, bez zgody ukochanej.

Uprowadzenia przyjmowały czasem formę zbrojnych napadów, kiedy kawaler używając siły, wbrew woli panny, grabił majątek i uprowadzał ją. Rodzina dziewczyny ścigała porywacza i wymierzano mu okrutną karę. Było to jedno z najcięższych przewinień w Polsce szlacheckiej, za które awanturnik płacił gardłem. Porwania takie uwiecznił w swej trylogii Henryk Sienkiewicz. W ?Ogniem i mieczem” Bohun porywa Helenę Kurcewiczównę, a w Panu Wołodyjowskim Azja Tuhajbejowicz Basię Wołodyjowską (wprawdzie nie pannę, a zaślubioną, lecz było to uprowadzenie wybranki serca).

Porwania często dokonywane były przy udziale ukochanej i jej matki. Zdarzało się to w rodzinach, gdzie ze względów majątkowych ojciec narzucał córce innego kawalera. Sprzeciwiając się jego woli się córka wraz ze swym ukochanym układali intrygę. Nocą panna zabrawszy ubrania i klejnoty, wsiadała do karety swego lubego, by wziąć z nim potajemnie ślub. Udzielał go przeważnie zakonnik, czasem z własnej woli, czasem pod ?lekkim przymusem”. Ojciec dziewczyny, postawiony przed faktem dokonanym, musiał najczęściej zgodzić się na ten związek.

Bywały też porwania panienek z klasztoru, na co duchowni najczęściej przymykali oczy. Uprowadzane były najczęściej sieroty dziedziczące duży majątek, których opiekunowie nie chcieli wydać za mąż. Powodem były oczywiście pieniądze, które musieliby zwrócić po ślubie swej podopiecznej.

Czasem porywano dziewczęta nawet w biały dzień, po zakończeniu mszy lub w drodze powrotnej z kościoła do domu. Niejednokrotnie protegujące swych dworzan zamożne damy zajeżdżały do dworów zabierając stamtąd do swych powozów córki szlachciców. Uprowadzenia niewiast kończyły się najczęściej pomyślnie, jeśli oczywiście nie dokonali ich awanturnicy. Zdarzało się, że rodziny młodych, chcąc uniknąć rujnującego i kosztownego wesela same pozorowały uprowadzenie córki.

Przykładem intrygi mającej połączyć parę kochanków jest szekspirowski ?Romeo i Julia”. Zwaśnione rody Kapuletów i Montekich nie godziły się na związek dzieci, więc biorą one ślub potajemnie. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności doprowadza do tragicznej śmierci Romea i Julii.

Przysłowia:

?Najpiękniejsza ta panna, która dziś za mąż idzie”

?Idąc za mąż płacze panna oczyma, a śmieje się w sercu”

?Kto do miłości skory, nie zważa na rygle i zapory”

?Miłości się sprzeciwiać trudno”

?Nie gwałtem trzeba, kto chce miłości obłowu”

Napisano na podstawie:

1. Jan Stanisław Bystroń ?Dzieje obyczajów w dawnej Polsce wiek XVI-XVIII”;

wydanie trzecie Państwowy Instytut Wydawniczy 1976 r; tom drugi

2. Zespół Redakcyjny pod kierunkiem Juliana Krzyżanowskiego; ?Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich”; Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1972r.; tom drugi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>